Zamykamy cykl rozmów z zespołami, które brały udział w Hex&Sex. 5 grup, 5 spotkań, a każde zupełnie inne i całkiem przyjemne.
Przy zachodzącym słońcu podczas koncertów w A.D.A Puławska (Runaway Devils, Eat My Teeth i Nameless Creations), w naszym salonie na wierzy (z Aleksandrem z Natures Mortes) i teraz, w sali prób z Marie Laveau.
Trzeba przyznać, że było to spotkanie bardzo przyjemne i inspirujące. Czas definitywnie gdzieś nagle umknął i wszyscy musieliśmy się pakować w pośpiechu – nawet nie poczuliśmy, że rozmawiamy ponad godzinę i skończył się czas wynajmu studia! Magia dobrego towarzystwa.
Będziemy śledzić z uwagą dalsze losy Marie Laveau i z pewnością kupimy ich płytę – fizycznie, by stała sobie spokojnie na półce, jako namacalna pamiątka fantastycznej grupy artystów. Sądząc po singlu, będzie czego posłuchać 🙂